But do not worry! I will draw all of them someday...
--------------
Edit z dnia 18.11.2006r
Nareszcie posiadam neostradę*1024mb*
I moze znajdę pare minut na narysowanie 1 zaleglego gift'a
Best Friends:
Friends:
Clubs:
Werewolf bro:
*Can't see your icon, but watching me? Please! Tell me!*
Devious Comments
--
"Oto herbatka, w której zapłonął
Odblask żarówki łzą zasuszoną.
To - nieskończoność." /J.Brodski - Pieśń na powitanie/
w pon wracam nawet o 16 wtedy juz w ogole nie wiem czy zyje.
zostaja mi tylko soboty i niedziele, a tutaj znowu często wyjazdy ;/
no i to tak po dzikiemu...
troche mi ulzy jak minie pazdziernik i rozance
--
/l、
゙(゚、 。 7
l、゙ ~ヽ
じしf_, )ノ
Zycze ci abys szybko znalazla troche luzu
--
"Oto herbatka, w której zapłonął
Odblask żarówki łzą zasuszoną.
To - nieskończoność." /J.Brodski - Pieśń na powitanie/
no to powodzenia i trzymaj sie
--
"I believe, that this world believes in LOVE
I believe, you and I believe in LOVE" P.O.D
--
My journey's over I'm standing on the edge
And close my eyes to this world of lies..
My will is broken it's the end of all my dreams
My soul yearns for the valley of the queens..
Sam tyram od rana do szesnastej każdego dnia a w weekend'y zasrane studia, żałuje, że na nie poszedłem w ogóle. Nikomu nie polecam. Nawet nie mam kiedy się wyspać, najeść, wybiegać nie mówiąc o potrzebach natury.
Oby nastały nam lepsze czasy kochana Aneczko.
Pozdrawiam serdecznie.
--
"I want to go back to believing in everything and knowing nothing at all..."
(Evanescence - "Field of innocence")
Zartuje, brak czasu usprawiedliwia
--
If you wanna make the world a better place, take a look at yourself, and then, make a change.
Krytyka - działalność polegająca na subiektywnej analizie i ocenie dobrych i złych stron.
Moja matka uważa ze to dla mnie dobrze, bo sie przyzwyczaje do życia...gówno a nie dobrze! Dzieciństwo i czas blogosci powinnien trwac jak najdluzej. Ja mam tylko 16 lat... a często kończe tak późno jak inni kończą prace. Do tego dochodzi bierzmowanie wymuszone przez rodzinę. Musze miec zaliczone 30 różanców, 90% niedziel i świąt, spowiedz co miesięczną. Na dodatek księza w mojej cudownej parafii traktują nas jak najgorsze bydlo i uważają ze nie wiem...ja w ogole nie ucze sie, olewam wszystko, a do domku wracam przed godziną 11, wysypiam sie po 9 godzin i nie mam zadnych innych obowiązków tylko zlozyc rączki do jakiegos tam boga. Ja dla siebie mam tylko czas w weekend, a znowu i tak odchodzi mi polowa dnia bo MUSZĘ posprzątać...i pouczyć sie przynajmniej 2 godziny angielskiego. Mialam zamiar zacząc biegać, ale nie mam czasu...a wieczorem sama biegac nie będę...
I dodam na koniec ze nie uwazam sie za męczennika. Wręcz przeciwnie, ciesze sie ze dano mi zycie. Ale jest mi cięzko. Jak mam kogos kochać, skoro nie mam nawet czasu być z ukochaną osobą?
Pozdrawiam
--
/l、
゙(゚、 。 7
l、゙ ~ヽ
じしf_, )ノ
Previous Page12Next Page